Uploaded December 2009 | Updated September 2026, 4 days ago
Nazwa Zamku: Kampus
Name of the Castle: Camp
Jest to Historia o Piquedramie (Bohater Miasta Tower) który walcząc z Nieumarłymi zauważył wiele szczegółów za pomocom którym wskrzeszali Oni szkielety oraz zombie. Piquedram chciał to wypróbować i w tym celu użył kości oraz ludzkiego popiołu które pozostały po jednym z gremlinów. W efekcie uzyskał coś, co przypominało gargulca, a po części karakana. Nazwał go "Popielarzem". W końcu któryś z Bohaterów (tak sobie myślałem o Draconie albo Soymirze) zauważył, iż Piquedram używa czarnej magii by ożywić poległe gremliny, tak więc wypędzili go. Piquedram uciekł na pustynię, gdzie znalazł kilka piramid. Postanowił wejść i pokonać mieszkające w nich istoty. Wiele z nich było golemami, tak więc próbując je wskrzesić powstały one takimi, jakimi były przez zniszczeniem, tyle, że gotowe na usługi Piquedrama. Znalazło się także pare mumii, a gdy Piquedram spróbował wskrzesić je jako Zombie, one powstały znowuż jako Mumie. W ten sposób Piquedram zaczął tworzyć nowe armie. Z czasem zaczął stosować swoje praktyki na zmarłych Popielarzach, dodając trochę popiołu skarabeuszy. Założył Obóz na pustyni (tak, właśnie ten zamek :) ) i z czasem błąkające się wiedźmy i widma pustynne zaczęły się zchodzić do Obozu. Piquedram mając tak wielką armię, postanowił odnaleźć Gelu i zabrać mu Miecz Armageddonu. Zabrał na wyprawę kilku tytanów będąc pewien, iż mu Wystarczą. Żyjąc na pustyni uodporniły się one na czary ognia. Wielu kapłanów wojny, którzy ujżeli, jak Piquedram dzielnie kroczy przez pustynie z Tytanami, sami się przyłączyli. Kiedy Piquedram dotarł na miejsce, deszcz meteorytów oraz piekielny żar zaczęły wychodzić spod stóp Tytanów. Piquedram się nie poddawał i wysyłał coraz większą armię, by odebrać miecz armageddonu. W końcu przegrany Piquedram zaczął powracać z ostatnim Tytanem. W drodze zauważył, że Tytana skóra stała się jeszcze twardsza, gorąca. Wkrótce dowiedział się także, że ów Tytan nauczył się posługiwać czarami Gelu. Wielu mnichów, którzy towarzyszyli wyprawie zaczęli wierzyć, iż ów Tytan jest Bogiem zesłanym z Erathii.
Zaczęli snuć teorię Wielkiej Katastrofy. Gdy Piquedram był z powrotem w obozie, znowu zaczął od początku tworzyć swoją armię, Tytan nauczał innych Tytanów o poznanej magii, Kapłani zaś przechodzili szkolenia wojenne by towarzyszyć Tytanom. Kilku z Tytanów, nienawiścią do Smoków zaraziły Kapłanów, którzy wyruszali na polowania tych besti i powracali ze Smokami zmuszonymi do usługiwania swoim Pogromcom.
Nazwa Zamku: Kampus
Name of the Castle: Camp
Jest to Historia o Piquedramie (Bohater Miasta Tower) który walcząc z Nieumarłymi zauważył wiele szczegółów za pomocom którym wskrzeszali Oni szkielety oraz zombie. Piquedram chciał to wypróbować i w tym celu użył kości oraz ludzkiego popiołu które pozostały po jednym z gremlinów. W efekcie uzyskał coś, co przypominało gargulca, a po części karakana. Nazwał go "Popielarzem". W końcu któryś z Bohaterów (tak sobie myślałem o Draconie albo Soymirze) zauważył, iż Piquedram używa czarnej magii by ożywić poległe gremliny, tak więc wypędzili go. Piquedram uciekł na pustynię, gdzie znalazł kilka piramid. Postanowił wejść i pokonać mieszkające w nich istoty. Wiele z nich było golemami, tak więc próbując je wskrzesić powstały one takimi, jakimi były przez zniszczeniem, tyle, że gotowe na usługi Piquedrama. Znalazło się także pare mumii, a gdy Piquedram spróbował wskrzesić je jako Zombie, one powstały znowuż jako Mumie. W ten sposób Piquedram zaczął tworzyć nowe armie. Z czasem zaczął stosować swoje praktyki na zmarłych Popielarzach, dodając trochę popiołu skarabeuszy. Założył Obóz na pustyni (tak, właśnie ten zamek :) ) i z czasem błąkające się wiedźmy i widma pustynne zaczęły się zchodzić do Obozu. Piquedram mając tak wielką armię, postanowił odnaleźć Gelu i zabrać mu Miecz Armageddonu. Zabrał na wyprawę kilku tytanów będąc pewien, iż mu Wystarczą. Żyjąc na pustyni uodporniły się one na czary ognia. Wielu kapłanów wojny, którzy ujżeli, jak Piquedram dzielnie kroczy przez pustynie z Tytanami, sami się przyłączyli. Kiedy Piquedram dotarł na miejsce, deszcz meteorytów oraz piekielny żar zaczęły wychodzić spod stóp Tytanów. Piquedram się nie poddawał i wysyłał coraz większą armię, by odebrać miecz armageddonu. W końcu przegrany Piquedram zaczął powracać z ostatnim Tytanem. W drodze zauważył, że Tytana skóra stała się jeszcze twardsza, gorąca. Wkrótce dowiedział się także, że ów Tytan nauczył się posługiwać czarami Gelu. Wielu mnichów, którzy towarzyszyli wyprawie zaczęli wierzyć, iż ów Tytan jest Bogiem zesłanym z Erathii.
Zaczęli snuć teorię Wielkiej Katastrofy. Gdy Piquedram był z powrotem w obozie, znowu zaczął od początku tworzyć swoją armię, Tytan nauczał innych Tytanów o poznanej magii, Kapłani zaś przechodzili szkolenia wojenne by towarzyszyć Tytanom. Kilku z Tytanów, nienawiścią do Smoków zaraziły Kapłanów, którzy wyruszali na polowania tych besti i powracali ze Smokami zmuszonymi do usługiwania swoim Pogromcom.










