Uploaded April 2026 | Updated September 2026, 1 hour ago
#rap #trap #poland
Muzyka: DKA
Tekst: DKA
Montaż: DKA
Mastering: Abbey Road Studios, Kwiecień 2026
Dirty Neapol, 2026
Tekst:
Zwrotka 1:
Kiedy rośnie presja, wtedy wjeżdża depresja
Zaczyna się problem w głowie znowu zło mieszka
Znowu czekam, chuj wie na co w tabletkach
Spokoju szukam i nie mogę przestać klękać
Ze zmęczenia
dobrze, mówią Daniel będzie dobrze
A jest coraz gorzej, pisze patykiem po wodzie
Na koncie pełno cyfr,
a i tak mnóstwo w życiu niepowodzeń
Mówię stop, weź boże zatrzymaj ten świat
pędzi tak jak by minuty śmiały się z lat
jakoś teraz czuje że mnie czas nie kocha
jakoś czuje teraz że gasnę w swoich oczach
presja na to żeby dobrzę wypaść w życiu
żeby dowieźć sukces, cała przeszłość przy dzisiaj to pikus
a jakoś wszystko dziwnie wyszło
bez stylu, bez wyobraźni, za to dużo kiczu
Refren:
Presja, w głowie chce mi zamieszkać
trochę chcę się poznęcać, chce bym przegrał
chce bym nie wstał z kolan
I ciągle ta presja, chcę w głowie zamieszkać
trochę się tam pobujać, nade mną poznęcać
zrobic sobie moim kosztem święta
wypisac na moim życiu ze mam przegrać
Zwrotka 2
Ale nie dam sie, odejdę na swoich zasadach
przeciez caly ten swiat mi nigdy nie pomaga
przecież nasza ludzkość to jakas plaga
i uwielbia sie w tym całym syfie tarzać i błaga
pierwsza zasada, nigdy już nie będę błagał
jak ktoś da ci coś z litości, to czas by spadać
druga zasada, nie opłaca się już płakać
w tych czasach każda łza jest jak zbędny bagaż
Motają mną emocje, to takie proste mówią, żeby
wejść w tę życie trochę mocniej
iść za ciosem, wtedy ego rośnie
wszystko fajnie, tylko po co i jakim kosztem
I wszystko ciągle ma taki sam schemat
ludzkość sama sobie w kolano strzela
potem jeden drugiego na oślep podejrzewa
że ten drugi pierwszego non-stop podpierdziela
#rap #trap #poland
Muzyka: DKA
Tekst: DKA
Montaż: DKA
Mastering: Abbey Road Studios, Kwiecień 2026
Dirty Neapol, 2026
Tekst:
Zwrotka 1:
Kiedy rośnie presja, wtedy wjeżdża depresja
Zaczyna się problem w głowie znowu zło mieszka
Znowu czekam, chuj wie na co w tabletkach
Spokoju szukam i nie mogę przestać klękać
Ze zmęczenia
dobrze, mówią Daniel będzie dobrze
A jest coraz gorzej, pisze patykiem po wodzie
Na koncie pełno cyfr,
a i tak mnóstwo w życiu niepowodzeń
Mówię stop, weź boże zatrzymaj ten świat
pędzi tak jak by minuty śmiały się z lat
jakoś teraz czuje że mnie czas nie kocha
jakoś czuje teraz że gasnę w swoich oczach
presja na to żeby dobrzę wypaść w życiu
żeby dowieźć sukces, cała przeszłość przy dzisiaj to pikus
a jakoś wszystko dziwnie wyszło
bez stylu, bez wyobraźni, za to dużo kiczu
Refren:
Presja, w głowie chce mi zamieszkać
trochę chcę się poznęcać, chce bym przegrał
chce bym nie wstał z kolan
I ciągle ta presja, chcę w głowie zamieszkać
trochę się tam pobujać, nade mną poznęcać
zrobic sobie moim kosztem święta
wypisac na moim życiu ze mam przegrać
Zwrotka 2
Ale nie dam sie, odejdę na swoich zasadach
przeciez caly ten swiat mi nigdy nie pomaga
przecież nasza ludzkość to jakas plaga
i uwielbia sie w tym całym syfie tarzać i błaga
pierwsza zasada, nigdy już nie będę błagał
jak ktoś da ci coś z litości, to czas by spadać
druga zasada, nie opłaca się już płakać
w tych czasach każda łza jest jak zbędny bagaż
Motają mną emocje, to takie proste mówią, żeby
wejść w tę życie trochę mocniej
iść za ciosem, wtedy ego rośnie
wszystko fajnie, tylko po co i jakim kosztem
I wszystko ciągle ma taki sam schemat
ludzkość sama sobie w kolano strzela
potem jeden drugiego na oślep podejrzewa
że ten drugi pierwszego non-stop podpierdziela










